Dobór przekroju to w normie DWA niezależne warunki, nie jeden — i tabelka z instrukcji zwykle podaje wynik już po ich połączeniu dla jednych, konkretnych założeń (metoda ułożenia, temperatura otoczenia, liczba obwodów obok siebie).
Warunek pierwszy — obciążalność prądowa długotrwała. Przewód musi znieść prąd znamionowy silnika bez przekroczenia dopuszczalnej temperatury izolacji. Tabele obciążalności (np. w PN-HD 60364-5-52) podają prąd graniczny dla danego przekroju w ZAŁOŻONYCH warunkach odniesienia — a potem mnożysz przez współczynniki korekcyjne, jeśli Twoje warunki są inne: wyższa temperatura otoczenia obniża obciążalność, kilka obwodów w jednym korytku obok siebie też (bo grzeją się nawzajem), ułożenie w ziemi ma zupełnie inne współczynniki niż w powietrzu.
Warunek drugi — dopuszczalny spadek napięcia. Nawet przewód, który termicznie "udźwignie" prąd, może być za cienki na długim odcinku — opór przewodu na długiej trasie zjada napięcie, silnik dostaje mniej niż powinien i przy rozruchu (gdzie prąd jest kilka razy większy niż znamionowy) spadek bywa na tyle duży, że silnik nie rusza albo grzeje się bardziej niż powinien. Norma zwykle dopuszcza rząd 3-5% w zależności od instalacji.
Bierzesz WIĘKSZY z przekrojów wynikających z obu warunków — to jest właśnie to, co producent uśrednił w swojej tabelce dla typowej instalacji. Jeśli Twoja trasa jest dłuższa, cieplej u Ciebie w rozdzielni albo obok biegnie już kilka innych kabli, ich założenia już Cię nie dotyczą i trzeba policzyć osobno.
[Kalkulator doboru przekroju przewodu](/kalkulatory/dobor-przekroju-przewodu) liczy oba warunki naraz i pokazuje, który akurat decyduje w Twoim przypadku.