Dlaczego tak
Kodeks pracy ogranicza liczbę godzin nadliczbowych z powodu szczególnych potrzeb pracodawcy do 150 w roku kalendarzowym, jeśli układ zbiorowy, regulamin lub umowa nie ustalają innej liczby, więc zostaje 150 − 140 = 10 godzin. Wynik 60 godzin kusi, bo powstaje przy przyjęciu limitu 200 godzin, który nie wynika z przepisów ogólnych. Odpowiedź 0 godzin byłaby prawdziwa dopiero po wyczerpaniu limitu, a 160 godzin to błędne dodanie limitu do przepracowanych godzin.