Dlaczego tak
Prąd płynący przez klatkę piersiową może zaburzyć pracę serca, a zaburzenia rytmu i skutki oparzeń wewnętrznych ujawniają się czasem po kilku godzinach. Dobre samopoczucie tuż po porażeniu niczego więc nie przesądza — każdy porażony, który stracił przytomność, powinien trafić do lekarza. Pozycja bezpieczna dotyczy nieprzytomnych, którzy oddychają, a nie osoby przytomnej i rozmawiającej.