Dlaczego tak
Wyłącznik nadprądowy po zadziałaniu wystarczy załączyć ponownie — nie ma pokusy „naprawiania” wkładki drutem, a charakterystyka jest fabrycznie ustalona. Nadal trzeba go dobrać do przekroju i obciążalności przewodu. Wyłącznik nadprądowy nie zastępuje wyłącznika różnicowoprądowego w ochronie uzupełniającej, bo nie reaguje na prądy rzędu miliamperów.