Dlaczego tak
Wytyczne resuscytacji przewidują ocenę oddechu przez nie dłużej niż 10 sekund: tyle wystarcza, by stwierdzić, czy oddech jest prawidłowy, a dłuższa ocena opóźnia rozpoczęcie uciśnięć. Trzy sekundy to za mało, bo przy wolnym oddechu można nie zauważyć żadnego cyklu. Ocena przez 30 lub 60 sekund jest typowym błędem nadgorliwego ratownika — przy zatrzymaniu krążenia każda minuta bez uciśnięć wyraźnie obniża szansę przeżycia.