Dlaczego tak
Każda ingerencja w system, np. otwarcie obudowy czy odłączenie zasilania, wygeneruje zdarzenia sabotażu lub awarii przesyłane do stacji monitorowania, a ta może wysłać patrol interwencyjny lub powiadomić policję; dlatego pracę zaczyna się od uzgodnienia ze stacją. Odłączenie akumulatora jest kuszące, bo ma uciszyć system, ale zanik zasilania sam jest zdarzeniem zgłaszanym do stacji. Demontaż sygnalizatora i przecinanie przewodów bez uzgodnień również wywołują alarmy.