Dlaczego tak
Gdy w pobliżu są inne osoby, ratujący zleca wezwanie pomocy konkretnej, wskazanej osobie — dzwoni ona pod 112 i przynosi AED — a sam od razu rozpoczyna resuscytację. Ogólne wołanie wydaje się wystarczające, ale w grupie każdy zakłada, że zadzwoni ktoś inny, więc pomoc bywa wzywana z opóźnieniem. Dwie minuty RKO przed telefonem stosuje się tylko wyjątkowo, gdy ratujący jest sam przy dziecku lub topielcu, a odchodzenie od poszkodowanego przerywa jego ratowanie.