Dlaczego tak
Para komplementarna npn–pnp o wspólnych emiterach, sterowana wspólnym sygnałem, tworzy wzmacniacz przeciwsobny: jeden tranzystor przewodzi przy dodatniej, a drugi przy ujemnej połówce sygnału, i oba pracują jak wtórniki emiterowe. Układ Darlingtona też łączy dwa tranzystory, ale kaskadowo — emiter pierwszego steruje bazą drugiego — dlatego bywa mylony. We wzmacniaczu różnicowym bazy są sterowane dwoma różnymi sygnałami, a lustro prądowe nie przenosi sygnału do obciążenia.