Dlaczego tak
Rozprężający się dwutlenek węgla silnie schładza dyszę (nawet do ok. −78 °C), więc trzyma się ją wyłącznie za izolowany uchwyt, aby uniknąć odmrożeń. CO2 wypiera tlen, dlatego po gaszeniu w małym pomieszczeniu trzeba je przewietrzyć, zanim się do niego wejdzie. Strumień kieruje się na źródło ognia z bliskiej odległości, bo gaśnica śniegowa ma mały zasięg.