Dlaczego tak
W atmosferze par rozpuszczalnika zagrożony jest także ratownik, dlatego najpierw otwiera się okna i drzwi, a poszkodowanego szybko przenosi w bezpieczne miejsce i dopiero tam ocenia jego stan. Ocena oddechu na miejscu kusi, bo jest pierwszym krokiem schematu ratowniczego, ale przedłuża przebywanie obu osób w szkodliwych oparach. Sprzątanie rozlewiska opóźnia pomoc, a włączanie urządzeń elektrycznych w oparach może spowodować zapłon.