Dlaczego tak
Ratownik najpierw zabezpiecza siebie i miejsce zdarzenia, czyli zatrzymuje pracującą obrabiarkę i zakłada rękawiczki, dopiero potem ocenia stan poszkodowanego i wzywa pomoc z konkretną informacją. Kolejność rozpoczynająca się od oceny oddechu kusi, bo pomoc wydaje się najpilniejsza, ale zbliżanie się do pracującej frezarki naraża ratownika na pochwycenie. Wyłączenie maszyny na końcu oznacza wielominutowe przebywanie w strefie zagrożenia.