Dlaczego tak
Rany na dłoni i stopie to miejsca wlotu i wylotu prądu, który przepłynął przez ciało i mógł uszkodzić mięśnie, nerwy oraz wywołać zaburzenia rytmu serca, ujawniające się nawet po kilku godzinach, dlatego porażony musi zostać zbadany przez lekarza. Opatrzenie ran i powrót do pracy kuszą, bo poszkodowany czuje się dobrze, ale małe rany nie świadczą o niewielkich obrażeniach wewnętrznych. Przytomny, oddychający poszkodowany nie wymaga resuscytacji.