Dlaczego tak
Oksydowanie tworzy na stali cienką warstwę tlenków, która praktycznie nie zmienia wymiarów, a nasycona olejem i odnawiana podczas obsługi chroni płyty w środowisku emulsji. Malowanie kusi, bo trwale chroni powierzchnie stalowe, ale na powierzchniach ustalających zmieniłoby wymiary i szybko by się wykruszyło. Cynk ogniowy ma grubość kilkudziesięciu mikrometrów, a gruby smar zbiera wióry i przeszkadza w pracy.