Dlaczego tak
Wyciszenie telefonu i oddzwonienie później pokazuje szacunek dla rozmówcy i czasu klienta, a prywatna sprawa zwykle może poczekać kilkanaście minut. Wyjście „bez słowa” kusi, bo wydaje się dyskretne, ale przerywa spotkanie i jest dla klienta niezrozumiałe. Pozwalanie, by telefon dzwonił, rozprasza obie strony, a rozmowa przy kliencie jest wprost nieuprzejma.