Dlaczego tak
W napadzie astmy poszkodowany najłatwiej oddycha w pozycji siedzącej, pochylony do przodu, z rękami opartymi np. o kolana lub stół — wtedy pracują dodatkowe mięśnie oddechowe; pomaga się mu przyjąć własny lek rozszerzający oskrzela i wzywa pomoc, jeśli duszność nie ustępuje. Pozycja leżąca z uniesionymi nogami kusi, bo stosuje się ją przy omdleniu, ale w duszności nasila trudności z oddychaniem. Uciśnięć klatki nie wykonuje się u przytomnego, oddychającego poszkodowanego.