Dlaczego tak
W czasie napadu drgawek nie da się go przerwać, więc ratownik chroni poszkodowanego przed urazami — podkłada coś miękkiego pod głowę, odsuwa twarde przedmioty — a po ustąpieniu drgawek ocenia oddech i układa go w pozycji bocznej. Wkładanie przedmiotu między zęby kusi, bo kojarzy się z ochroną języka, ale grozi wyłamaniem zębów, zadławieniem i pogryzieniem ratownika. Przytrzymywanie kończyn powoduje urazy, a polewanie wodą niczego nie zmienia.