Dlaczego tak
GNU ddrescue kopiuje najpierw łatwo czytelne obszary, zapisuje postęp w pliku mapy i dopiero potem wielokrotnie próbuje odczytać uszkodzone sektory, co minimalizuje obciążenie słabnącego dysku. Klasyczny dd czyta dysk liniowo i domyślnie przerywa pracę przy błędzie, nie zapamiętując też, co już skopiował. Chkdsk i defragmentacja zapisują na uszkodzonym dysku, a w takiej sytuacji trzeba tego unikać.