Dlaczego tak
Pomiar wykonywany podczas automatycznej obróbki kolejnej sztuki staje się czasem zakrytym, więc czas na sztukę wynosi 6, a nie 8 minut, bez rezygnacji z kontroli. Pomiar przed uruchomieniem następnej sztuki kusi, bo wydaje się najbezpieczniejszy, ale niepotrzebnie wydłuża każdy cykl o 2 minuty, choć sterownik prowadzi obróbkę samodzielnie. Rezygnacja z pomiarów grozi brakami, a dwukrotne zwiększenie posuwu pogarsza jakość i trwałość narzędzi.