Dlaczego tak
Najpierw usuwa się tlenki i brud mechanicznie (2), potem nakłada topnik, który chroni czystą powierzchnię i ułatwia zwilżanie (1), następnie nagrzewa połączenie i podaje lut (3), a po ostygnięciu usuwa resztki topnika, które mogłyby powodować korozję (4). Kolejność zaczynająca się od topnika kusi, bo topnik również czyści powierzchnię, ale nie usunie grubej warstwy tlenków ani zabrudzeń, a mechaniczne czyszczenie zdjęłoby go z powierzchni. Podanie lutu przed topnikiem uniemożliwia zwilżenie.