Dlaczego tak
Pod wpływem uderzeń młotka łeb przecinaka spęcza się w „grzybek”, którego postrzępione brzegi odpryskują przy kolejnych uderzeniach jak pociski, raniąc oczy, twarz i dłoń trzymającą narzędzie; taki łeb trzeba zeszlifować przed dalszą pracą. Pęknięcie ostrza kusi, bo dotyczy stanu technicznego narzędzia, ale miękkość łba jest celowa i to ostrze, a nie łeb, jest hartowane. Przecinak nie ma części ruchomych ani zasilania, więc pozostałe zagrożenia go nie dotyczą.