Dlaczego tak
Kąt przyłożenia odchyla powierzchnię przyłożenia od powierzchni już obrobionej, tak by za krawędzią skrawającą powstała szczelina. Bez niego ostrze trze o przedmiot, grzeje się i szybko zużywa, a powierzchnia jest wygniatana zamiast skrawana. Spływ wióra zależy od kąta natarcia, a ten jest drugą, często myloną z nim wielkością. Zbyt duży kąt przyłożenia osłabia klin, więc dobiera się go w granicach kilku stopni.