Dlaczego tak
Niepodparty koniec pręta wirującego z dużą prędkością wpada w drgania, wygina się i zatacza koło jak bicz, uderzając każdego w zasięgu — to jedno z najcięższych zagrożeń przy tokarkach. Dlatego wystający koniec zamyka się w osłonie rurowej lub prowadzi w podtrzymce, a prędkość obrotową dobiera do długości wysięgu. Utrata dokładności też może wystąpić, ale jest skutkiem ubocznym, a nie zagrożeniem dla ludzi.