Dlaczego tak
Grot lutownicy ma temperaturę ponad 300 °C, więc w kontakcie z przewodem stapia jego izolację, odsłaniając żyły pod napięciem, a położony na blacie może też przypalić materiały palne i oparzyć dłoń. Odpowiedź o obniżeniu temperatury grota i zimnych lutach wydaje się logiczna, bo grot oddaje ciepło do blatu, ale stacja szybko je uzupełnia, a skutki dla bezpieczeństwa są znacznie poważniejsze. Grot nie nagrzewa się szybciej ani nie zyskuje na trwałości poza podstawką.