Dlaczego tak
Kompromis polega na częściowym spełnieniu oczekiwań obu stron: przegląd odbędzie się w sobotę, jak chce klient, ale po południu, kiedy może mechatronik — i to proponuje pierwsze zdanie. Zgoda na sobotni ranek brzmi uprzejmie, ale jest obietnicą bez pokrycia, a nie kompromisem. Odmowa z prośbą o inny miesiąc i przyjazd „kiedy nam wygodnie” uwzględniają interes tylko jednej strony.