Dlaczego tak
Następca musi wiedzieć, które urządzenia są wyłączone, gdzie założono uziemiacze i jakie usterki pozostały, dlatego informacje te przekazuje się rzetelnie i utrwala w dzienniku operacyjnym. Przekazanie ustne kusi, bo jest szybsze, ale łatwo coś pominąć, a brak zapisu uniemożliwia późniejsze sprawdzenie. Pomijanie spraw niezakończonych lub ograniczenie się do usuniętych awarii może doprowadzić do załączenia napięcia na miejsce pracy.