Dlaczego tak
Zgodnie z wytycznymi resuscytacji ratownik najpierw upewnia się, że miejsce jest bezpieczne (3), potem ocenia oddech poszkodowanego (1), wzywa pomoc pod numer alarmowy (2) i rozpoczyna uciśnięcia klatki piersiowej (4). Kolejność zaczynająca się od oceny oddechu kusi, bo to kluczowe badanie, ale ratownik nie może podejść do poszkodowanego, zanim nie oceni zagrożenia dla siebie. Telefon przed oceną poszkodowanego nie pozwala przekazać dyspozytorowi informacji o jego stanie.