Dlaczego tak
Najpierw wierci się otwór, następnie usuwa zadziory, wkłada nit i zaciska nitownicę, aż trzpień się zerwie. Kolejność z usuwaniem zadziorów po włożeniu nitu wydaje się możliwa, bo gratowanie kojarzy się z wykańczaniem, ale wtedy zadzior pozostaje pod łbem nitu i połączenie nie przylega.