Dlaczego tak
W tej metodzie (tzw. układance) każdy staje się „ekspertem” od jednej maszyny, a ucząc innych, utrwala słownictwo lepiej niż przy samym czytaniu; wzajemne sprawdzanie wychwytuje błędy. Podział na części bez wymiany kusi, bo oszczędza czas, ale wtedy każdy zna tylko jedną czwartą materiału. Praca w pojedynkę dubluje wysiłek, a przepisywanie list od najlepszego ucznia nie angażuje pozostałych w naukę.